Żarrrrrr
Dane treningu
- 205.70 km
- 07:37:55 h
- 27.0 km/h
- HR avg.: 145 ( 73%)
- Cad. avg.: 81
- Przewyższenie: 1926 m
- Kalorie: 6563 kcal
- Aktywność: Szosówka
- Ćwiczenia: W
Jak w tytule — Żar z nieba i góra Żar
. Razem z Robertem postanowiliśmy pomimo upałów zaatakować długą trasę (w końcu to i tak lepsze niż deszcz).
W pierwszą stronę jechaliśmy przez Skawinę, Stanisław Dolny, Wysoką, Wadowice, Andrychów, Targanice. Do Wadowic towarzyszyli nam jeszcze Marcin i Dawid.
Za Targanicą był pierwszy większy punkt programu, czyli przełęcz Kocierska (691m, 4km podjazdu 7%). Na górze byłem mokry jakbym spod prysznica wyszedł.
Dalej zjazd w stronę jeziora Żywieckiego i dojazd do Międzybrodzia Żywieckiego. Tutaj znajduje się cel naszego wyjazdu, ale na początek wybieramy złą drogę i niepotrzebnie robimy 2km podjazdu (100m w pionie)
. Już właściwą drogą dojeżdżamy na szczyt góry Żar (721m, całość 8km podjazdu 5%, ciągły podjazd 6.8km i 5.7%).
Krótki rzut oka na widoki (średnia przejrzystość powietrza ) — niesamowity kontrast między nizinnym krajobrazem kawałeczek na północ i górskim tu gdzie jesteśmy i na południe. Pochłoniamy jakiś batoników i zjeżdżamy, bo ze względu na upał i częste tankowania jesteśmy trochę spóźnieni względem planów.
Z Porąbki kierujemy się na wschód w stronę Targanicy przez przełęcz Przegibek (521m, 7.2km, 3.2%). Dalej już było lżej, z Andrychowa skierowaliśmy się na Zator, by przez Wielkie Drogi i nad Wisłą wrócić do Tyńca.
Średnia temperatura z wyjazdu wyszła 31°C. Poszło po ok. 7.5 litra napojów i 4 BigMilki na osobę
.