Back to the… marzec?!
Dane treningu
- 26.10 km
- 01:17:08 h
- 20.3 km/h
- HR avg.: 133 ( 67%)
- Przewyższenie: 260 m
- Kalorie: 968 kcal
- Aktywność: Wyścigówka AE
- Ćwiczenia: T
Jak zawsze przed maratonem wybrałem się na czasówkę pod zoo. Na rozgrzewkowym podjeździe tętno wyjątkowo łatwo szło do góry, jednocześnie na styk zmieściłem się w założonym czasie. Nieco dziwne to było, ale przyszła pora na czasówkę. Tutaj niestety było to samo, tętno w kosmosie, ale zupełnie się to nie przekłada na prędkość podjazdu. Czas 6:02 jest wyjątkowo słaby (tylko o 2sek. lepszy od marcowej! próby). Do tego średnie tętno z podjazdu wyniosło aż 183 (5bpm więcej, niż podczas tegorocznego rekordu z czerwca), więc nie mogę powiedzieć że się opieprzałem, bo pojechałem co miałem. Nie wróży to najlepiej na najbliższy maraton
.