Wybuchowy wyjazd

1 komentarz

Dane treningu

  • 60.20 km
  • 03:15:00 h
  • 18.5 km/h
  • HR avg.: 134 ( 67%)
  • Przewyższenie: 490 m
  • Kalorie: 2100 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: W

Celem dzisiejszego wyjazdu stał się Ojców. Dalej przemknęliśmy koło Jaskini Wierzchowskiej do Zelkowa, gdzie Madzia złapała gumę. Nie schodziło szybko, ale skutecznie. Przydał się nawet znajdujący się tam stawik dla kaczek aby znaleźć dziurę. Gdy już wydawało się, że problem został rozwiązany, dętka na koniec pompowania wzięła i z hukiem podziękowała za współpracę. Na pamiątkę została piękna 30cm dziura i lekki ból uszu ;).

Kawałek dalej spotkał mnie spory zawód, bo okazało się że jakiś prywaciarz wykupił teren, przez który biegł żółty szlak do dolinki Bolechowickiej. Nie znając nowego przebiegu szlaku, a też już trochę popędzani zniżającym się słońcem, nie eksperymentowaliśmy i zawróciliśmy na asfalt.

1 Komentarz (+dodasz swój?)

  1. Dawid |

    Jak strzeliła to znaczy, że była jakoś źle założona albo się skręciła. Też mi tak kiedyś strzeliła ale w domu. To dopiero był strzał. Ale nie zauważyłem, że opona miała niezłą dziurę, coś koło kilku cm długości :P

Dodaj komentarz

wymagane
nie będzie widoczny, wymagany
opcjonalnie, razem z http://