Jesienna wycieczka

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 59.30 km
  • 03:05:50 h
  • 19.1 km/h
  • HR avg.: 142 ( 71%)
  • Przewyższenie: 485 m
  • Kalorie: 3067 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: W

Po wczorajszym ociepleniu ani śladu, choć ubrałem się cieplej było mi chłodniej, a pod koniec nawet zimno, ale dziś na termometrze widniało tylko 9°C.
Zostawiłem troszkę mniej powietrza w tylnym kole i od razu na szutrowym zjeździe w lasku poszedł snake – taki konkretny, po 2×1cm. Dalej, podążając fragmentami trasy tegorocznego maratonu krakowskiego dotarliśmy do Brzoskwini. Tam ani mi ani Madzi nie chciało się dalej jechać, więc zawróciliśmy do Krakowa. Choć do pełnego objazdu trasy brakowało dość dużo, to i tak wróciłem strasznie zmęczony. Trasa na mapie wydaje się dość łatwa (sporo odcinków po asfaltach), a jednak mocno wysysa siły. Dokładając do tego niską temperaturę – mam wrażenie, że również nie pozostającą bez wpływu na odczuwane zmęczenie – do domu dojechałem na oparach.

Dodaj komentarz

wymagane
nie będzie widoczny, wymagany
opcjonalnie, razem z http://