Ponownie szosa
Dane treningu
- 73.70 km
- 02:59:40 h
- 24.6 km/h
- HR avg.: 136 ( 68%)
- Cad. avg.: 79
- Przewyższenie: 375 m
- Kalorie: 2444 kcal
- Aktywność: Szosówka
- Ćwiczenia: E2
Po nocnych opadach jakoś nie ciągnęło mnie w teren
. Zresztą na rower też nie za wczas poszedłem, ale w końcu postanowiłem zrobić porządek z bateriami do Polara – po zmianie w zegarku i opasce działa jak świeżo kupiony
.
Pierwszy raz w tym roku przekroczyłem 70km
. Przez Kryspinów, Cholerzyn, Mników, Baczyn, Frywałd i Tenczynek pojechałem do Krzeszowic. Tam na chwilę na główną drogę, by odbić w Rudawie na równoległą drogę i podążyć nią do Zabierzowa. Tam przeskok na drugą stronę DK79 i przez Szczyglice do domu. Dobrze, że dziś tak nie wiało, jak w czwartek.
Wracając coś mi się zepsuło ze zmianą biegów z przodu
. Ale nim zacznę rozwiązywać stricte sam problem trzeba się będzie w końcu zlitować i wymienić linki i pancerze, do których już chyba drugi rok się zabieram
.
spinoza |
Ja tam mam jeszcze oryginalne pancerze, wszystkie oprócz tylnego hamulca który zeszłej zimy na wskutek intensywnych treningów na trenażerze zardzewiał tak że na wiosnę nie dało się klamki nacisnąć
Axi |
Odkryłem już przyczynę problemu – okazało się, że przednia przerzutka obsunęła się na haku w dół i zahacza teraz o blat przy próbie wrzucenia na niego. Ale z linkami zrobić można swoją drogą, będzie się przyjemniej jeździło
.