Górski marsz
Dane treningu
- 22.00 km
- 03:52:10 h
- 10:33 min/km
- HR avg.: ( 0%)
- Przewyższenie: 928 m
- Kalorie: 735 kcal
- Aktywność: Bieg
- Ćwiczenia: B.E1+
Z okazji Święta Niepodległości coś trochę mniej typowego – marsz po górach. Podjechaliśmy z Magdą niemal na początek szlaku na Stare Wierchy. Na odcinku do tego szczytu nabieramy też najwięcej wysokości na stromych podejściach. Dalej – aż do Turbacza to gorczańska autostrada
– sporo ludzi i stosunkowo łatwy teren. Jedyne urozmaicenie to przejście przez szczyt Turbacza (na którym byłem po raz pierwszy), a potem już schronisko (przy którym byłem piąty raz, ale pierwszy nie-rowerem).
Ze względu na późną godzinę wyjścia na szlak nie ma czasu na szukanie alternatyw i wracać musimy po własnych śladach. Zachód słońca zastaje nas niedużo przed schroniskiem na Starych Wierchach. Dalsze zejście odbywa się w zapadającym mroku, a końcówka już całkiem po ciemku. Do auta docieramy trochę zmarznięci (temperatura spadła do -2°C), ale zadowoleni – to był z pewnością dobrze wykorzystany dzień
.
Na zdjęciu po prawej ciekawe "lodomchy" – wyrosły na brzegach dróg, jak się je trąci to zaraz spadają, a wyglądają zupełnie jak roślinki
.
PS Aktywność „bieg” to trochę na wyrost
większość trasy to żwawy marsz.