Złośliwa Nowa Góra
Dane treningu
- 82.00 km
- 03:33:00 h
- 23.1 km/h
- HR avg.: 141 ( 71%)
- Przewyższenie: 608 m
- Kalorie: kcal
- Aktywność: Zimówka
- Ćwiczenia: E2+
Jazdy dalej w kratkę. Znów dłuższa przerwa, a jeszcze wczoraj sprawy na mieście zajęły dłużej niż miały. Potem pojawiła się paskudna mgła. A w sumie i tak z rowerem robiłem. Za to dziś mogłem wygodnie śmigać zimówką z amortyzatorem. Nawet aż za wygodnie, bo zapomniałem go napompować po rocznym leżakowaniu
.
Pojechałem sprawdzić plotki o nowej górze. Może nie jest jakaś olbrzymia, ale podjeżdżać jest co i faktycznie jakby stromiej niż gdy byłem tam latem
. A tak serio, to wybraliśmy się z Magdą za Krzeszowice w okolice miejscowości o takiej nazwie. Złośliwie jednak w tamtym rejonie mniej lub bardziej padał deszcz, a drogi były mokre. Bliżej Krakowa było suszej, również w lesie.
Dane z wyjazdu (poza dystansem) bardzo poglądowe, bo już po 40min Garmin powiedział „do widzenia”, choć wydawało mi się, że go naładowałem, a nawet jak nie, to na stanie baterii który twierdził że ma, powinien ze 2h pociągnąć. A jeszcze po drodze Łukasza 'lukcia' spotkaliśmy i spokojną jazdę szlag trafił
. I trzeba było się spieszyć, by zdążyć przed nocą jak się nie myślało o wzięciu lampek
.