Przewiało…
Zanieczyszczenie powietrza nad Krakowem pyłami (PM10, PM2,5) znacznie zmalało. Nie wątpliwie spora w tym zasługa powrotu opadów oraz kilku dni z mocniejszym wiatrem. Ten ostatni niestety przewiał nie tylko pyły ale też i mnie
. Lekko uchylone okno na noc, ale przy tym wietrze wystarczyło, bym teraz walczył o być albo nie być (zdrowym) i czuł się jakby mi utknął jeż w gardle. W tej sytuacji ostatnie dwa dni odpuściłem, a na weekend też to za dobrze nie prognozuje
.