Zamiast
Dane treningu
- 30.10 km
- 01:20:56 h
- 22.3 km/h
- HR avg.: 133 ( 67%)
- Przewyższenie: 77 m
- Kalorie: 980 kcal
- Aktywność: Zimówka
- Ćwiczenia: E2
Po 10h snu czułem się dość dobrze, jednak zdecydowanie nie było to samopoczucie osoby zdrowej. Dokuczał mi tylko lekki katar, więc po sobotnich porządkach (m.in. umycie startówki po jesiennych wycieczkach
) zebrałem się popołudniem na rower.
Myślałem tak o 2h tleniku (bo o realizacji oryginalnych planów to nie było mowy). Oddychało mi się jednak dziwnie ciężko. Było też trochę chłodniej niż się spodziewałem i ogólnie wyparowały ze mnie chęci na jechanie tak „daleko” – jakby nie patrzeć nie chciałem przegiąć.
Zrobiłem więc tylko taką jazdę na podtrzymanie. I oczekuję, co będzie jutro, w międzyczasie serwisując sprzęt. W pokoju błoto, pod paznokciami czarny smar i wszędzie masa śrubek i podkładek. Nie przepadam… no chyba że przy składaniu nowego sprzętu
, ale tym razem przeszczepy do zimówki, bo już nawet przy lekkiej jeździe napęd skacze
. Wciąż jestem w szoku – jak tak w zasadzie, z jazdy na jazdę, stał się nie do jazdy.