Zwiedzanie nowych terenów
Dane treningu
- 89.90 km
- 03:12:28 h
- 28.0 km/h
- HR avg.: 135 ( 68%)
- Cad. avg.: 86
- Przewyższenie: 402 m
- Kalorie: 2417 kcal
- Aktywność: Szosówka
- Ćwiczenia: E2
Pierwsza w tym roku jazda na szosie. Ogłoszenie na forum rowerowania zgromadziło całkiem pokaźny peletonik. Mimo to udało się zrealizować założenia o spokojnej jeździe, choć co bardziej prędcy mieli dodatkowe przerwy
.
Dane mam lekko pokopane, przede wszystkim przez Garminowy sensor kadencji/prędkości, który jak zaczął pokazywać 0km/h, tak zjadł mi prawie 10km nim udało mi się to durne urządzenie przestawić na wyliczanie prędkości z danych GPS a nie sensora. A potem jeszcze parę minut zjadło mi, bo zapomniałem po postoju włączyć zapis.
Zapis wskazań GPS był cały czas, dzięki czemu na stronie gpsies mogłem sprawdzić rzeczywisty przebyty dystans, bo całe oprogramowanie Garmina choć ma dostęp do tych samych danych, to nie potrafi dostrzec, że te dane są dostępne, tylko wstawia mi błędnie 0.
Tętno i kadencja są prawie z całości: wykresik z danymi.
Ten tydzień był regeneracyjny, więc przekroczyłem plan (6,5h) o prawie godzinę (a w zasadzie 2, bo jeszcze rolki). Pogoda w weekend była jednak taka, że ciężko było nie skorzystać i aż się wierzyć nie chce, że kalendarzowo to ostatni tydzień zimy. A być może, że nadmiar odbiję sobie w najbliższym tygodniu lekkim niedomiarem
.
Najbliższe 3 tygodnie to już bardziej zróżnicowane treningi, więc będzie co robić. Dobrze, że w kolejny weekend zmiana czasu.