Sójki, śnieżyce i słońce
Dane treningu
- 69.60 km
- 03:05:06 h
- 22.6 km/h
- HR avg.: 142 ( 71%)
- Przewyższenie: 570 m
- Kalorie: 2488 kcal
- Aktywność: Zimówka
- Ćwiczenia: F1
Sójka to byłoby Intercity w porównaniu z tym jak się zbierałem
. Gdy w końcu wyszedłem, to nie minęły 3min jak dostałem wiatrem ze śniegiem w twarz – świetny początek, nie ma co. Nawilgłem, zrobiło się chłodno i poważnie rozważałem machnięcie najwyżej paru podjazdów pod zoo zamiast stałej trasy. Zwłaszcza, że jakoś ociężale szło mi kręcenie.
Bez większego entuzjazmu zbliżałem się do pierwszego stromszego wzniesienia licząc na rozruszanie tętna i poprawę nastroju. W międzyczasie miejsce śniegu zajęło rozjaśniające się niebo. Podjazd mozolnie, ale rozkręcił tętno i zrobiło się cieplej
. Do tego promyki słońca trochę podsuszyły zwilżone wcześniej spodnie i rękawiczki.
Na 5-10-15 było już całkiem znośnie, a odcinek krajową 79 to oślepiające wręcz słońce odbijające się na mokrej jezdni (i 1°C powyżej zera na tamtejszej tablicy meteorologicznej). Dalej kolejno Nielepice, radary, Chrosna i Sanka. W sumie 31min 51sek podjazdów, o 2:40 wolniej niż tydzień wcześniej na szosówce, o 1:40 szybciej, niż miesiąc temu na tym samym rowerze.
Pogoda trochę pokrzyżowała plany (12h) na ten tydzień i udało się pokręcić tylko 10,3h. Najważniejsze treningi udało się mimo to zrealizować w 95%, więc nie jest źle.
Trasa i tętna (można powiększyć wykres tętna w prawym górnym rogu, niestety dane nadal domyślnie w milach a nie km) lub tu.
Startówka
Są już nowe hamulce (-15g) oraz klamki hamulcowe (-36g). Tylny nawet działa, niestety okazało się, że nie mam więcej pancerza w domu, co wyraźnie mnie zniechęciło do dalszego składania. Przykręciłem więc jeszcze tylko nowe pedały. Stare Exustary miały luzy i wymagały co parę maratonów (czyt. po tych błotnych) zaglądania do nich i smarowania. Nowe jak na Shimano są naprawdę bardzo lekkie, choć i tak +22g cięższe od starych. Ciekawe, czy mimo takiego spadku masy uda im się utrzymać równie wysoką żywotność jaką cieszą się 540-stki. W każdym razie z racji że są łożyskowane obustronnie (żadne ślizgi) to powinny się lżej kręcić
.