Kiepsko… nawet bardzo
Wirusy nie chcą odpuścić. Z całą pewnością to nie było zwykłe zatrucie, bo wciąż jeszcze mnie trzyma
. W ostatnich dwóch dniach miałem do zrobienia z autem to i tamto co niestety zużywało pozostałe zasoby energetyczne i na rower nawet nie miałem ochoty
.
Maraton rysuje się w ciemno-szarych barwach
.