Przełamanie?
Dane treningu
- 24.00 km
- 01:22:00 h
- 17.6 km/h
- HR avg.: 143 ( 72%)
- Przewyższenie: 487 m
- Kalorie: 854 kcal
- Aktywność: Wyścigówka AE
- Ćwiczenia: S5-
Kolejny dzień po biegu, a ja nadal czuję się „połamany”. Najwyższa pora przejść w inny stan i mimo skromnych zasobów czasowych wyskoczyłem na Sikornik i do Lasku. Podczas dojazdu zachowanie serca nie odbiega od odczuć – są kłopoty z wkręcaniem się na normalne tętna.
Na trawersie przez Sikornik trafiłem na jakiegoś zawalidrogę, a jak go wyprzedziłem, to nagle zaczął mnie popędzać – nie wiem o co kaman
, ale tam tak czy siak tętno się rozkręca i dobiłem do 181 licząc na przepalenie. Przed wjazdem do Lasku spotkałem PnR i ile mogłem tyle się z nimi pokręciłem, nie oszczędzając się zwłaszcza pod górę, po czym pognałem czym prędzej asfaltem do domu.