Ała, moje nogi - vivat wycieczka

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 77.00 km
  • 02:50:29 h
  • 27.1 km/h
  • HR avg.: 158 ( 79%)
  • Cad. avg.: 78
  • Przewyższenie: 1242 m
  • Kalorie: 1879 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: W

Wczoraj już w zasadzie mogłem pójść na rower. No właśnie, mogłem, a nie „musiałem”1 – no i nie poszedłem bo mi się nie chciało :o. Jak co roku jesienią ogarnia mnie mega-demotywacja, gdy mam iść na rower sam.

Dziś się jednak udało dogadać z MT i RB na wspólną szosową wycieczkę. Trasa niby znana, bo dookoła Jeziora Dobczyckiego, a jednak inna, bo pierwszy raz w kierunku przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Głównie dlatego, że chciałem kolegom pokazać fajny podjazd i sprawdzić dojazd do niego, od innej niż zwykle jeździłem strony. A przy okazji ciekawe stało się jak drogę wokół zalewu będzie się pokonywać w tym kierunku (odpowiadam: w obie strony podjazdy wokół jeziora dają tak samo w kość ;)). Trasa wyklikana w Mapsource i jedziemy.

Marek już na pierwszych wzniesieniach nie pozostawił nam złudzeń, że jeśli ktoś będzie jechał w tlenie, to co najwyżej on. Na każdym wzniesieniu widziałem tętna po 170 i więcej (max 186). Nie da się ukryć, że ostatnie dwa weekendy ukradły sporo sił. Do domu wróciłem na lekko miękkich nogach. Krótko mówiąc było prawdziwie wycieczkowo!
Dane z Garmina.


  1. w kontekście zaplanowanych treningów 

Dodaj komentarz

wymagane
nie będzie widoczny, wymagany
opcjonalnie, razem z http://