Sobotnie dolinki
Dane treningu
- 71.50 km
- 03:28:49 h
- 20.5 km/h
- HR avg.: 148 ( 74%)
- Przewyższenie: 798 m
- Kalorie: 2100 kcal
- Aktywność: Wyścigówka AE
- Ćwiczenia: W
Zgodnie z zapowiedziami bardzo dobry dzień, by nakręcić jeszcze trochę km przed zimą
. Na zaproponowany na forum wyjazd skusiło się nawet trochę osób, pod smokiem zastałem furmana, pocia, bulego, schwepsa, pepego oraz szbikera. Udało się w zasadzie w pełni zrealizować zaplanowaną trasę.
Początek do Ojcowa to klasyka czerwonym pieszym szlakiem. Tam trafiamy na erniego z grzegorzem i jeszcze jednym kolegą. Większym gronem przemierzamy dol. Sąspowską, za którą z jazdy rezygnuje pocio, a my testujemy objazd asfaltu polną drogą.
Po przekroczeniu szosy olkuskiej buli stwierdza, że pora wracać do rodziny. My zaś przez Łazy wyjeżdżamy nad Szklarami i zjeżdżamy do dol.Będkowskiej. Tu erni & co. stwierdzają, że spieszą się do Krakowa, a my podjazdem przez Czarcie Wrota wyjeżdżamy do Będkowic. Stąd kolejno zielonym szlakiem rowerowym, czerwonym szlakiem rowerowym oraz żółtym szlakiem pieszym docieramy do ostatniego punktu programu: dol.Bolechowickiej. Następnie ulicą turystyczną i niebieskim szlakiem rowerowym do Zabierzowa, skąd już asfaltem do centrum.
Jak furman w Zabierzowie wrzucił blat i ośkę, to ciężko było się utrzymać na kole! ale za to kapkę szybciej wróciliśmy
.
Ogólnie bardzo udana jesienna wycieczka. Wykresy z Garmina.