Ornitologicznie ;)
Dane treningu
- 55.10 km
- 02:16:54 h
- 24.1 km/h
- HR avg.: 140 ( 70%)
- Przewyższenie: 289 m
- Kalorie: 1238 kcal
- Aktywność: Zimówka
- Ćwiczenia: E2
Zakochany gołąb
Niebezpieczne związki czy nieszczęśliwa miłość? Tak się gołąb na gołębicę zapatrzył, że w ogóle mnie nie widział. Jak już byłem niemal na jego wysokości objeżdżając go bokiem, to nagle wziął i wbiegł pod koła
. Poczułem tylko że po czymś przejeżdżam i usłyszałem jęk przerażenia jakiejś pani spacerującej po bulwarach.
Czapla siwa 
Nie wiedziałem, że można spotkać takie ptaszysko w grudniu pod Krakowem. Stała sobie w strumieniu i wypatrywała jedzenia. Jak przejeżdżałem mostkiem, to się spłoszyła i poderwała do lotu.
Bażanty gęsiego
Ponoć się nie powinno, ale jednak zrobiłem sobie przerwę na batonika. Akurat ścieżka z drogi biegła w las, to wjechałem żeby nie stresować kierowców migającą lampką tuż przy drodze. Patrzę, a tam też patrzą – tyle że na mnie – dwa bażanty, po czym zaraz wzięły nogi za pas i dyg, dyg, dyg gęsiego zaczęły się oddalać, zerkając co i rusz w tył, czy czasem nie chcę ich przerobić na danie główne
.
W końcówce jazdy dziś mnie chciało pokropić (wczoraj przytrafiło się to kolegom), ale na szczęście nie było to zbyt intensywne.
schwepes |
i jeszcze dwaj bikeholicy, ale to nie mniej ornitologicznie
Axi |
ale „ich″ nie rozjechałem ani nie spłoszyłem
schwepes |
tak szybko jechali, że nie zdążyli się wystraszyć
spinoza |
Czemu nie można batoników ??
schwepes |
chyba bardziej chodzi o przerwę, niż o batonik
mt_jr |
gdyż jedzenie jest dla słabych. tak jak sen i przerwy