Do trzech razy sztuka?
Dane treningu
- 97.30 km
- 03:36:27 h
- 27.0 km/h
- HR avg.: 140 ( 70%)
- Cad. avg.: 79
- Przewyższenie: 576 m
- Kalorie: 1914 kcal
- Aktywność: Szosówka
- Ćwiczenia: P1 3x5, E2
Trasa wymyślana w locie, bo najpierw miałem parę punktów na mieście do obskoczenia, a potem stwierdziłem, że nie chcę wracać pod wiatr. Suma summarum wylądowałem w Puszczy Niepołomickiej. Taki średni pomysł to był, bo za mało słońca było aby się nagrzała i jednak chłodno tam było, a słońce zza drzew też nie dochodziło.
W końcówce chciałem pojechać wg tracka, ale skrzyżowanie było przebudowywane i już drugi raz źle tam skręciłem. No nic, może za trzecim razem się uda.
Na kolejnym skrzyżowaniu wpakowałem się na szuter, który biegł trochę dłużej niż na to wyglądało na pierwszy rzut oka. Na szczęście kiedyś się skończył i udało się nie złapać gumy. Dalej jechałem jakimiś drogami, na których nigdy moje koło się nie toczyło by w końcówce przeprosić się z główną drogą, gdy czas zaczął już trochę gonić (ale miała porządne pobocze, więc nie było aż tak źle).