A miał być lajcik…

1 komentarz

Dane treningu

  • 50.20 km
  • 01:56:25 h
  • 25.9 km/h
  • HR avg.: 133 ( 67%)
  • Cad. avg.: 78
  • Przewyższenie: 567 m
  • Kalorie: 980 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: E2+

Spokojny tlenik na rozkręcenie zakwasików. Do momentu aż pojawiła się ona. Ulica Wytrzyszczek. Przekleństwo każdego lajtowicza. 1,2km, 112m, średnio 9%. Nie na klasyczny napęd.
Po niej złapałem lekkiego zgona i każda górka oznaczała beton w nogach i powolne człapanie. Cóż, bywa.

1 Komentarz (+dodasz swój?)

  1. mandraghora |

    Już sama nazwa to przekleństwo dla obcokrajowców... ;)

Dodaj komentarz

wymagane
nie będzie widoczny, wymagany
opcjonalnie, razem z http://