Eksploracja okolic jeziora Rożnowskiego

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 94.96 km
  • 03:34:43 h
  • 26.5 km/h
  • HR avg.: 144 ( 72%)
  • Cad. avg.: 78
  • Przewyższenie: 1266 m
  • Kalorie: 1938 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: E2/F1

Wyprawa w nieznane ;). Niby nie daleko, ale nie miałem do tej pory okazji pokręcić za wiele w tych okolicach.

Wyjazd zaczęliśmy z Muchówki. Od początku, mimo średniej pogody, towarzyszyły nam bardzo przyjemne pejzaże. Koło Laskowej przypadkiem omijamy przełęcz Rozdziele – pomyłka przy projektowaniu tracka. Będzie trzeba to kiedyś nadrobić. Tym razem w ostatecznym rozrachunku wyszło nam na plus.

Doliną Łososiny i przez Świdnik wypadamy na moment na drogę krajową 75, którą przecinamy Dunajec i ewakuujemy się skrótem do drogi wojewódzkiej 975 biegnącej wschodnim brzegiem jeziora. Skrócik typu „lekko, łatwo i przyjemnie”: trzymał średnio 10.2% przez 1.3km z nastromieniami chwilowymi po 19-20%.

Kolejny odcinek wzdłuż jeziora to nadal wiele pięknych krajobrazów, choć niestety miejsce przebłysków słońca zaczęła zajmować lita zasłona chmur. I wraz z wiatrem towarzyszyła nam na dwóch dłuższych płaskich odcinkach, na północ do Zakliczyna, gdzie ponownie przekroczyliśmy Dunajec i na zachód, do krótkiego odcinka ponownie pokonywanego DK75.

A dalej na zachód robiło się coraz bardziej pod górę. I niestety nieco mokro bo zaczęło padać. W Lipnicy Murowanej rzuciliśmy tylko okiem na ponad 30m palmy wystawione na rynku. Mocno mnie ścięło na tym odcinku; co innego kończyć wycieczkę po płaskim jak tydzień temu, a tu na koniec były jeszcze do pokonania podjazdy. Do samochodu doczłapałem na najlżejszych biegach z jakimiś śmiesznymi kadencjami. Następnym razem dobrze sprawdzę, żeby nie zostawiać auta tak wysoko ;).

Dodaj komentarz

wymagane
nie będzie widoczny, wymagany
opcjonalnie, razem z http://