Deszczowe lenistwo
Leje tak, że nie mam ochoty wychylać nosa z domu. Trenażer jednak też mnie nie kręci. W efekcie wychodzi kilka dni bezruchu. Dzisiaj tylko odrobina gimnastyki. I przeróbka planu treningowego na tydzień regeneracyjny, skoro i tak już taki wyszedł.