Lenistwo czy zmęczenie?
Jeżdżenie podjazdów w piątek popołudniu to niekoniecznie jest najrozsądniejsza opcja. Za grosz nie mam ochoty na jakikolwiek trening. Swoje też dokłada pogoda strasznie w kratkę – chwila słońca a już moment później rzęsisty deszcz.
Lenistwo czy zmęczenie?