XC o Puchar Prezydenta Gliwic
Dane treningu
- 25.01 km
- 01:19:01 h
- 19.0 km/h
- HR avg.: 174 ( 87%)
- Przewyższenie: 414 m
- Kalorie: 1183 kcal
- Aktywność: Wyścigówka
- Ćwiczenia: R
Dobrze przejechane zawody. Wysokie średnie (174) i maksymalne (187) tętno. Przez cały wyścig1 – 8 okrążeń po ok. 4km – udało się utrzymać bardzo zbliżone czasy okrążeń po niespełna 10min (jedynie pierwsze wyszło nieco dłuższe). Na pierwszych 3-ech dodatkową motywacją była ucieczka przed zwyciężczynią wyścigu kobiet Ewą
.
Trasa miała kilka technicznych fragmentów, ale generalnie przeważały szybkie leśne ścieżki. Była też betonowa płytka tak umiejscowiona, że można się z niej było wybić, lub ją objechać. Dwa pierwsze kółka fajnie udało się skoczyć, na trzecim już jednak lądowałem na przednim kole i na kolejnych odpuściłem skoki.
Zawody najbardziej zepsuli sędziowie. W ogóle nie zarejestrowali tego, że ukończyłem zawody – ustalone 8 kółek! Co ciekawsze, gdy jednego z uczestników chciałem się podpytać o czas, aby móc określić bardziej realnie (niż podane w oficjalnych wynikach) swoje miejsce, okazało się, że też mu się nie zgadza uzyskane miejsce z rywalizacją z trasy. Szkoda, bo mogłyby to być zupełnie fajne zawody nie bardzo daleko od Krakowa.
-
GPS zjadł sporo dystansu ze względu na krętą trasę, stąd w danych treningu tylko 25, a nie około 32km ↩