Deszcz do okien się dobija

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 32.30 km
  • 01:17:29 h
  • 25.0 km/h
  • HR avg.: 156 ( 78%)
  • Przewyższenie: 70 m
  • Kalorie: 1206 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: M2 4x10', M1 20'

Ulewa za ulewą, a w każdy razie deszcz z solidnym wiatrem, przeplatane chwilami pochmurnego nieba. Sprawy na mieście, potem jakiś obiad i zrobiło się późno. Nie było już co wybrzydzać tylko lecieć na rower. Nie udało się wstrzelić w odpowiednio dużą dziurę między deszczami i trochę mi dolało.

Zrealizowałem plan minimum – danie główne dzisiejszego treningu, czyli tempówki interwałowe 4×10min. Z racji, że pod koniec 3-ciej zaczęło zacinać deszczem ze śniegiem (i okazało się, że w tych warunkach nawet windstoperowe spodnie nie izolują od warunków zewnętrznych) postanowiłem zrobić treningu tempa tyle, ile wyjdzie (wyszło 20min, tydzień temu było o 10 więcej) i wyciąć rozjazd w tlenie. Minut brakło więc sporo do 2h, ale z pewnością lepsze to niż nic :).

Podsumowanie marca

W ostatnim dniu miesiąca, można by podać jakieś dane sumaryczne. Ogólnie to szału nie ma. 41 godzin aktywności fizycznych, w tym przede wszystkim 837km na rowerze. Wynik lekko popsuły zalążki przeziębienia, którego udało się uniknąć luzując na kilka dni.

Startówka

Trwa składanie roweru. Trochę pobawiłem się w poważenie „pierdzimączków” o których poprzednio zapomniałem (uzupełniłem, stara specyfikacja o 29g przytyła!). Przy okazji okazało się, że top cap z kompletu sterów Cane Creek'a jest 1g lżejszy od Boblight'owego :). Skrócenie rury sterowej 2mm bardziej niż poprzednio pozwoliło wymienić alu podkładkę 10mm na karbonową 8mm, co dało kolejne 3g :D. Mógłbym zrezygnować z gumeczki zatykającą śrubę w topcapie (1g), ale wkurza mnie, jak się tam potem błoto zbiera.

Po tych „oszałamiających” oszczędnościach pora na lekkie przytycie. Przez zimę SID zgrubł z 28mm na 32mm. Na chwilę obecną daje to wzrost masy o 87g, ale dojdzie jeszcze masa manetki nie wliczonej w tej chwili, bo będzie zakładana z lżejszym pancerzem. Powinna to jednak być zmiana zdecydowanie na plus na zjazdach, bo w staruszku dawało się odczuć braki sztywności, czy to na skutek agresywniejszego zjeżdżania (tak się łudzę), czy też starzenia się materiału?

Dodaj komentarz

wymagane
nie będzie widoczny, wymagany
opcjonalnie, razem z http://