Łączany, czyli nieudane strzelanie setki

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 86.90 km
  • 03:15:11 h
  • 26.7 km/h
  • HR avg.: 151 ( 76%)
  • Przewyższenie: 512 m
  • Kalorie: 2194 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: W

Po udanej obronie był plan strzelić setkę, ale trochę brakło dnia, trochę sił na szybszą jazdę, a czarę goryczy przelała rozładowana tylna lampka i gasnąca na każdym wyboju przednia ;). Trasa i szczegóły (na Garmin Connect).

Wyprawa na Księżyc ;)

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 44.70 km
  • 02:04:30 h
  • 21.5 km/h
  • HR avg.: 138 ( 69%)
  • Przewyższenie: 330 m
  • Kalorie: 1292 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2

…no prawie ;). Tak serio to pojechałem komin, Skawina, Tyniec, tor.

Dawno tak zmęczony nie wróciłem – ledwo się do domu doczłapałem. Od rana mnie energia wręcz roznosiła, ale jakoś na rowerze raz dwa znikła :o. Takie chorowanie i antybiotyk straszne spustoszenie robią.

Tlenik

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 23.50 km
  • 01:09:32 h
  • 20.3 km/h
  • HR avg.: 122 ( 61%)
  • Przewyższenie: 98 m
  • Kalorie: 576 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2-

Rozjeździk po chorobie na tor kajakowy.

Przejażdżka „Polska na rowery”

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 24.60 km
  • 01:27:39 h
  • 16.8 km/h
  • HR avg.: 143 ( 72%)
  • Przewyższenie: 288 m
  • Kalorie: 853 kcal
  • Aktywność: Wyścigówka AE
  • Ćwiczenia: S5-

Po podjeździe na parking pod laskiem (od strony ulicy Modrzewiowej) nieoczekiwany zwrot akcji i zjazd w stronę Wesołej Polany. Jeden stromy zjazd pokonany, drugi – po korzeniach – tylko obejrzany w wykonaniu Bartka. Dalej trochę pokręcenia się po lasku i zjazd w stronę białej drogi (ale z pominięciem jej, bo czas już naglił).

Duże koło na szutrze ;)

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 56.30 km
  • 02:15:32 h
  • 24.9 km/h
  • HR avg.: 138 ( 69%)
  • Przewyższenie: 402 m
  • Kalorie: 1253 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: W

Zapomniałem, że po zjeździe z 5-10-15 (z Kleszczowa do Aleksandrowic) skręt w prawo tylko na początku ma asfalt. Ale jak już tam władowałem, to dociągnąłem jakoś do Brzoskwini (sucho było). Wracając jeszcze o tor zahaczyłem, niestety w związku z remontem ścieżki i tak trzeba wracać szosą.

Na pulsometr mało patrzyłem, jak wyszło tak było, niektóre podjazdy żwawo, inne znów ledwo, ledwo ;). Po zmianie urządzenia wyraźnie spadła ilość naliczanych kcal ;).

Przejażdżka „Polska na rowery”

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 25.00 km
  • 01:20:25 h
  • 18.7 km/h
  • HR avg.: 144 ( 72%)
  • Przewyższenie: 310 m
  • Kalorie: 1209 kcal
  • Aktywność: Wyścigówka AE
  • Ćwiczenia: S5-

Trening ponownie w Lasku. Pod ZOO, zjazd „singlem”, podjazd serpentyną (można się zakopać w tych kamieniach :/). Zjazd czerwonym, potem asflatem pod kopiec z premią lotną na parkingu ;). Na koniec jeszcze nieoczekiwanie mały konkurs skoków i czym prędzej na błonia…

Prawie czasówka ;)

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 26.30 km
  • 00:51:40 h
  • 30.5 km/h
  • HR avg.: 153 ( 77%)
  • Cad. avg.: 88
  • Przewyższenie: 55 m
  • Kalorie: 821 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: M5

Późno się wybrałem, a dzień coraz krótszy :(. Zapomniałem jeszcze lampek, więc stwierdziłem, że pokręcę trochę mocniej.

Wycieczka

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 67.80 km
  • 03:52:05 h
  • 17.5 km/h
  • HR avg.: 134 ( 67%)
  • Przewyższenie: 575 m
  • Kalorie: 2975 kcal
  • Aktywność: Wyścigówka AE
  • Ćwiczenia: E2+

Piękna, letnia pogoda wprost zapraszała na wycieczkę. Z Sylwią wybraliśmy się trasą przez las Zabierzowski, Bukową Górę i Wąwóz Półrzeczki.

Przejażdżka „Polska na rowery”

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 22.00 km
  • 01:16:23 h
  • 17.3 km/h
  • HR avg.: 132 ( 66%)
  • Przewyższenie: 210 m
  • Kalorie: 955 kcal
  • Aktywność: Wyścigówka AE
  • Ćwiczenia: S5-

Dziś dla odmiany Lasek ;). Był też fragment bardziej techniczny (najazd na- i trawers na niebieskim szlaku), który za drugą próbą udało mi się po raz pierwszy, w całości, pokonać na rowerze (choć nie całkiem płynnie i nie bezstresowo ;)).

Na tor

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 24.00 km
  • 01:07:45 h
  • 21.3 km/h
  • HR avg.: 110 ( 55%)
  • Cad. avg.: 89
  • Przewyższenie: 50 m
  • Kalorie: 609 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: E1

Rozjazd po maratonie, starałem się trzymać trochę wyższą kadencję niż ostatnio weszło mi w nawyk.

Po dwóch tygodniach z powrotem jest złożony i sprawny. Wymieniłem linki i pancerze, nawinąłem nową owijkę, wyczyściłem na połysk korbę i kasetę (znów widać, że w środku ma pomarańczowe przekładki :)). Założyłem też wyciągnięty o 1% łańcuch Dura Ace/Xtr zdjęty kiedyś z wyścigówki, na miejsce oryginalnego łańcucha, który przekroczył 2,5% wyciągnięcia (i po nasmarowaniu zaczął skakać).

Rozjazd jak to rozjazd na małych obciążeniach, więc jeszcze ew. może coś wyjść przy większych, ale wstępnie jest ok – biegi zmieniały się jak rakieta, klamki hamulcowe nie mają martwego ciągu. Zupełnie jakbym na nowym rowerze jeździł :D.

IX Krakowski Maraton Rowerowy

3 komentarze

Dane treningu

  • 63.60 km
  • 03:08:52 h
  • 20.2 km/h
  • HR avg.: 167 ( 84%)
  • Przewyższenie: 1035 m
  • Kalorie: 3443 kcal
  • Aktywność: Wyścigówka AE
  • Ćwiczenia: R

Ustawiłem się na początku 5-tego sektora, aby po zdjęciu taśm znaleźć się w czwartym :). W ten sposób szybko dopadłem amraca i UMaćka z którymi pokonałem błonia. W tym roku o dziwo nikt się tam nie przeciskał ani nie wpychał z łokciami. Tak było na całym wąskim początku (czyli aż do Zakamycza) co do którego miałem obawy, że będzie nerwowo i nieprzyjemnie.

W okolicach dojazdu do Kryspinowa udaje mi się zgubić spinozę i Marcina - zastanawiam się, czy nie dojdą mnie później bo nie wiem ile jestem z siebie w stanie wycisnąć w związku przerwą od jazd.

Czytaj dalej

Próba pod zoo

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 31.30 km
  • 01:36:08 h
  • 19.5 km/h
  • HR avg.: 134 ( 67%)
  • Przewyższenie: 280 m
  • Kalorie: 1237 kcal
  • Aktywność: Wyścigówka AE
  • Ćwiczenia: T

Zmęczenie na początku tygodnia i zbliżający się maraton poskutkowały takim układem jazd w tygodniu, że idealnie mi dziś pasowała próba czasowa pod Zoo. Nie ukrywam, że miałem też ochotę zobaczyć ile jestem w tej chwili w stanie tam zdziałać. Najpierw lekko pierwszy podjazd na rozgrzewkę (do 80%), a drugi już szybko – wyszło 6:56.

Oczywiście nie jest to jakiś wybitny czas, ale nie jest też zły. Zgodny jest również z moimi odczuciami, że udało mi się uzyskać coś w stylu wiosennej dyspozycji – po płaskim jestem już w stanie przyzwoicie jechać, jednak wzniesienia jeszcze mocno trzymają. Na maraton w Murowanej Goślinie z reguły starczało, jak będzie w Krakowie okaże się już w niedzielę.