Kronika kategorii ‚Trening’

Rudawa

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 48.00 km
  • 02:13:00 h
  • 21.7 km/h
  • HR avg.: 130 ( 65%)
  • Przewyższenie: 223 m
  • Kalorie: 1037 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2

Pętelka z Mikim przez Rudawę.

Bike-owo

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 64.25 km
  • 02:50:16 h
  • 22.6 km/h
  • HR avg.: 141 ( 71%)
  • Przewyższenie: 370 m
  • Kalorie: 1549 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2

Pogoda idealnie zgrała się z wolnym dniem i było wprost bajkowo. Aż się nie chciało do domu zawracać (tylko, żeby jeszcze było sił na więcej…).
Trasa przez Czułów, Rybną i Czernichów, czyli jedno większe wzniesienie a tak to po płaskim, stąd i znośna średnia :).

Szaruga

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 24.80 km
  • 01:15:22 h
  • 19.7 km/h
  • HR avg.: 132 ( 66%)
  • Przewyższenie: 197 m
  • Kalorie: 657 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2

Uzbierało się już w tym tygodniu całkiem sporo godzin, a jeszcze jutro dzień wolny (z lepszymi prognozami), więc dziś coś lżejszego. Z ciekawości podjechałem sobie spokojnie pod zoo (11m44sek) i nawet kawałek zjechałem szlakiem (co było lekko stresujące, gdy okazało się, jakiej siły (nie) mają hamulce w zimowym rowerze ;)).

Mglisto nie mglisto

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 58.90 km
  • 02:33:41 h
  • 23.0 km/h
  • HR avg.: 135 ( 68%)
  • Cad. avg.: 78
  • Przewyższenie: 396 m
  • Kalorie: 1219 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: E2

Niby powietrze mało przejrzyste, a jednak z Sanki było widać zarysy Tatr i Babiej. Ponoć zasługa halnego, który w nocy przewiał pyły, smogi i zimno na północ :).
Mimo wysokiej (jak na styczeń) temperatury, wybór szosówki był słabą opcją, bo nadal jest ślisko i ciapowato na drogach – wróciłem lekko cętkowany, byłoby znacznie gorzej, gdyby nie błotniczki.

Truchcik

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 5.60 km
  • 00:35:37 h
  • 6:22 min/km
  • HR avg.: 148 ( 74%)
  • Przewyższenie: 28 m
  • Kalorie: 450 kcal
  • Aktywność: Bieg
  • Ćwiczenia: B.E2

Krótka pętelka w ramach rozgrzewki przed gimnastyką ;).

Noworoczne Mogilany

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 46.30 km
  • 02:17:32 h
  • 20.2 km/h
  • HR avg.: 139 ( 70%)
  • Przewyższenie: 493 m
  • Kalorie: 1217 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2

Jak w temacie. Chciałem jeszcze wracając zahaczyć o Radziszów, ale czas już zaczął trochę gonić i wróciliśmy bezpośrednio przez Skawinę i Tyniec.

Kryspinów

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 28.80 km
  • 01:20:27 h
  • 21.5 km/h
  • HR avg.: 140 ( 70%)
  • Przewyższenie: 119 m
  • Kalorie: 767 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2

Krótki wyskok w innym kierunku niż Tyniec ;).

Pętleka

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 38.00 km
  • 01:47:32 h
  • 21.2 km/h
  • HR avg.: 133 ( 67%)
  • Przewyższenie: 245 m
  • Kalorie: 894 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2

W końcu trzeba było się zdecydować przekroczyć górkę w Tyńcu i pokręcić dalej – to jest wrócić do domu przez Skawinę.

Poświąteczne truchtanie ;)

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 16.00 km
  • 01:59:48 h
  • 7:29 min/km
  • HR avg.: 144 ( 72%)
  • Przewyższenie: 136 m
  • Kalorie: 1173 kcal
  • Aktywność: Bieg
  • Ćwiczenia: B.E2

Z początku truchtu mocno ciąży świąteczny makowiec, ale w końcu po pół godziny puszcza. Następna prwie godzina idzie znośnie. Dalej dają się odczuć braki kondycji i „ołowiane” nogi, ale jakoś trzeba zamknąć pętlę… Ponownie wyjazdowo, choć tym razem pod Częstochową.

Świąteczne truchtanie

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 7.30 km
  • 00:55:23 h
  • 7:35 min/km
  • HR avg.: 148 ( 74%)
  • Przewyższenie: 73 m
  • Kalorie: 667 kcal
  • Aktywność: Bieg
  • Ćwiczenia: B.E2

Chwilę pooddychać podkarpackim powietrzem. Ciepło, słonecznie i spokojnie, innymi słowy całkiem miło :).

Wigilijny rower

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 33.30 km
  • 01:30:00 h
  • 22.2 km/h
  • HR avg.: 143 ( 72%)
  • Przewyższenie: 132 m
  • Kalorie: 910 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2

Szybki wyskok z rana korzystając z chwili wolnego czasu na górkę w Tyńcu.

No i dorwało

Dodaj komentarz

Już przed weekendem rozpoczęły się ataki, które w miarę udało się odeprzeć i spędzić weekend aktywnie. Niestety drugi szturm okazał się mocniejszy i przeziębienie zdobywa coraz więcej przyczółków :/.

PS. No i w związku z tym z wpisami treningowymi na razie znów lipa.