Kronika kategorii ‚Trening’

Strachliwie

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 20.50 km
  • 01:01:31 h
  • 20.0 km/h
  • HR avg.: 142 ( 71%)
  • Cad. avg.: 88
  • Kalorie: 671 kcal
  • Aktywność: Trenażer
  • Ćwiczenia: E2

Tak mnie antybiotyk złoił, że nawet najmniejszej ochoty na treningi podczas łykania go nie miałem. Nie czuję się jeszcze do końca pewnie z uchem (zresztą jeszcze mam je kropić), a dziś, jak to przy odwilży, aura za oknem szaro-buro-mokra.
Zmusiłem się wsiąść na trenażer… ale nudy.

Do dUszy

4 komentarze

… antybiotyk na uszy.

Niby drobna dolegliwość a jednak uciążliwa. Jeśli byliście w takiej sytuacji, to realizowaliście jakieś treningi czy odpuszczaliście?

Ornitologicznie ;)

6 komentarzy

Dane treningu

  • 55.10 km
  • 02:16:54 h
  • 24.1 km/h
  • HR avg.: 140 ( 70%)
  • Przewyższenie: 289 m
  • Kalorie: 1238 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2

Zakochany gołąb

Niebezpieczne związki czy nieszczęśliwa miłość? Tak się gołąb na gołębicę zapatrzył, że w ogóle mnie nie widział. Jak już byłem niemal na jego wysokości objeżdżając go bokiem, to nagle wziął i wbiegł pod koła :o. Poczułem tylko że po czymś przejeżdżam i usłyszałem jęk przerażenia jakiejś pani spacerującej po bulwarach.

Czapla siwa :)

Nie wiedziałem, że można spotkać takie ptaszysko w grudniu pod Krakowem. Stała sobie w strumieniu i wypatrywała jedzenia. Jak przejeżdżałem mostkiem, to się spłoszyła i poderwała do lotu.

Bażanty gęsiego

Ponoć się nie powinno, ale jednak zrobiłem sobie przerwę na batonika. Akurat ścieżka z drogi biegła w las, to wjechałem żeby nie stresować kierowców migającą lampką tuż przy drodze. Patrzę, a tam też patrzą – tyle że na mnie – dwa bażanty, po czym zaraz wzięły nogi za pas i dyg, dyg, dyg gęsiego zaczęły się oddalać, zerkając co i rusz w tył, czy czasem nie chcę ich przerobić na danie główne ;).

W końcówce jazdy dziś mnie chciało pokropić (wczoraj przytrafiło się to kolegom), ale na szczęście nie było to zbyt intensywne.

Zimowa ekspedycja

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 75.30 km
  • 03:42:43 h
  • 20.3 km/h
  • HR avg.: 143 ( 72%)
  • Przewyższenie: 716 m
  • Kalorie: 1982 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2+

Tak długi trening w grudniu to niezła niespodzianka. Wszystko dzięki wyraźnemu ociepleniu. W terenie wciąż króluje zima i jechało się prawie dobrze. Prawie, bo jednak śnieg daje znacznie większe opory toczenia niż szuter/ziemia i wrażenie było, jakby zamek w Rudnie ktoś dalej przestawił, bo się do niego jechało i jechało.
Żeby zdążyć przed zachodem słońca, powrót zarządziliśmy asfaltem, co też dobrze zrobiło średniej prędkości ;). W końcówce to i ja i furman zaczęliśmy myśleć już raczej o ciepłym obiedzie niż chlapie pod kołami.
Fajnie było :).

Ile jeszcze? /ziew/

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 15.00 km
  • 01:36:52 h
  • 6:27 min/km
  • HR avg.: 158 ( 79%)
  • Przewyższenie: 244 m
  • Kalorie: 1211 kcal
  • Aktywność: Bieg
  • Ćwiczenia: B.M1

Jakoś nie chciało mi się dziś zbierać na rower, temperatura też nie była szczególnie zachęcająca, raczej taka na granicy i ostatecznie poszedłem biegać.

Ale chyba jakąś muzykę zacznę brać na bieganie, bo normalnie umrzeć z nudów można…

„Poczuj magię tych świąt”

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 37.90 km
  • 01:53:51 h
  • 20.0 km/h
  • HR avg.: 144 ( 72%)
  • Przewyższenie: 168 m
  • Kalorie: 1104 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2

Tak mi się jakoś przypomniało to hasło, gdy z rana przejeżdżałem przez miasto, a spadające płatki śniegu podkreślone były oświetleniem ulicznym.
A dalej było jeszcze lepiej. Śniegu na polnych drogach póki co jest tyle, że bez problemów można przejechać, a zmrożony grunt pod spodem daje pewne podparcie. Ścieżka do toru póki co też tylko lekko przysypana, ale na MTB w pełni przejezdna.
Tylko szkoda, że zapylenie takie, że jak już przestał padać śnieg, to wciąż ledwo było widać budynki na drugim brzegu Wisły.

Poranna niespodziewajka

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 16.70 km
  • 02:07:27 h
  • 7:38 min/km
  • HR avg.: 154 ( 77%)
  • Przewyższenie: 588 m
  • Kalorie: 1450 kcal
  • Aktywność: Bieg
  • Ćwiczenia: B.M1

ICM nieraz się już mylił z prognozą temperatury, zawsze jednak prognozowali trochę mniej niż było na prawdę. Tym razem pomylili się w drugą stronę – z rana miało być -10°C i sprawnie się ocieplić, tymczasem było zależnie od miejsca między -11° a -17° :/.
W tej sytuacji pomysł wycieczki rowerowej upadł jeszcze szybciej niż powstał i zostało bieganie. W miłym towarzystwie poczłapaliśmy więc po Sikorniku i Lasku Wolskim.
A po powrocie zrobiło się nawet całkiem ciepło, między -3° a -6°C! Może uda się coś jutro pokręcić! :)

Zima, ble

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 37.90 km
  • 01:47:53 h
  • 21.1 km/h
  • HR avg.: 142 ( 71%)
  • Przewyższenie: 189 m
  • Kalorie: 1049 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2

Nasypało, przymroziło… nie lubię.

Sen zimowy

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 13.10 km
  • 01:29:02 h
  • 6:48 min/km
  • HR avg.: 147 ( 74%)
  • Przewyższenie: 160 m
  • Kalorie: 978 kcal
  • Aktywność: Bieg
  • Ćwiczenia: B.E2

Ostatnie 3 dni, zupełnie jak niedźwiedzie w Tatrach, dopadł mnie sen zimowy. Notorycznie nie mogłem się wyspać, co w połączeniu z zajęciami dodatkowymi spowodowało, że na sport już za grosz nie miałem ochoty.
Ale koniec tego lenienia się, trzeba się coś w końcu ruszyć. Temperatura z rana lekko odstraszała od roweru (w mieście -4°C, za miastem -10°C), więc padło na marszobieg.

Zimowe człapanie

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 57.30 km
  • 02:44:27 h
  • 20.9 km/h
  • HR avg.: 142 ( 71%)
  • Przewyższenie: 945 m
  • Kalorie: 1469 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2

Ech chwilkę się człowiek poguzdra, i już go łapią ciemności i mgły :(.
Wybrałem się na starą trasę IC z zamiarem przeczłapania jej spokojnie i się udało – głównie dlatego, że wziąłem zimówkę a nie szosę i był większy zapas przełożeń pod górę :D. Trochę mnie zczochrały te górki, nie powiem.
Dane z Garmina.

PS Zapomniałem dopisać przy listopadzie, że pokonałem 7918m w pionie, co jest 4. wynikiem w tym roku!

Psy z akcentem ;)

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 74.40 km
  • 02:50:22 h
  • 26.2 km/h
  • HR avg.: 145 ( 73%)
  • Cad. avg.: 75
  • Przewyższenie: 544 m
  • Kalorie: 1547 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: E2+

Jakiś dzień gonienia rowerzystów, albo co… dawno tyle psów nie goniło. A tak to nie ma co pisać, wożenie tyłka po okolicy; z paroma akcentami.

Podsumowanie listopada

Po bardzo leniwych wrześniu i październiku w listopadzie trochę się za siebie wziąłem. Trzeba było zrobić coś w stylu okresu przygotowawczego do treningu i to się udało. Wyszło 765km i 39h aktywności wszelakiej (i 7918m w pionie, 4. wynik w tym roku!).
Pogoda, nie licząc zalegających nad Krakowem mgieł i pyłów, była bardzo dobra – ciepła i sucha, stąd założony plan udało się zrealizować z lekkim naddatkiem. A dziś zaczęły się 3 najbardziej prze*** miesiące :(. Potem będzie już tylko lepiej.

Pokręcić

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 40.40 km
  • 01:37:54 h
  • 24.8 km/h
  • HR avg.: 142 ( 71%)
  • Przewyższenie: 158 m
  • Kalorie: 959 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2

Taka tam przejażdżka.