Kronika kategorii ‚Trening’

Wiosna!

1 komentarz

Dane treningu

  • 69.80 km
  • 03:06:38 h
  • 22.4 km/h
  • HR avg.: 138 ( 69%)
  • Cad. avg.: 81
  • Przewyższenie: 340 m
  • Kalorie: 2530 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: E2+

Uderzyła od razu temperaturą ponad 10°C, do radia słuchaczka przysłała zdjęcie tegorocznego bociana, a na błoniach strach było szybciej pojechać (zwłaszcza, że wziąż jeszcze leży tam mnóstwo piasku).

Zatem i ja dokonałem wiosennego wyboru: szosówki i pojechałem przed siebie. Najwięcej z dzisiejszą trasą to się nakombinowałem, aby była na zachód ale możliwie bez podjazdów ;). Mimo to przez całą drogę zastanawiałem się po co mi w zasadzie w szosie ten blat, bo jakoś nie znalazłem dla niego zastosowania --może bym go odkręcił, będzie lżej :D.

Wróciłem wściekle głodny i koszmarnie zmęczony…

Rozruch

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 5.90 km
  • 00:39:10 h
  • 6:38 min/km
  • HR avg.: 152 ( 76%)
  • Przewyższenie: 25 m
  • Kalorie: 579 kcal
  • Aktywność: Bieg
  • Ćwiczenia: B.M1

Dziś już „prawdziwy” aktywny rozruch :). Wybrałem formę biegową, bo jednak mniej czasu wymaga a dziś trochę okoliczności losowych wypadło ;). Katar wciąż jeszcze powoli się ze mną rozstaje – gdzieś się dobrze zadekował, ale dobrze było się przewietrzyć (poza jak zwykle ocierającymi butami, przekleństwo jakieś, widać nie zamierzają się rozbić – wygląda, że trzeba będzie szukać szczęścia z innymi).

Jak nie urok to…

Dodaj komentarz

…ból głowy :(. Takie dobre plany na dziś były, ładna pogoda z plusową temperaturą (nota-bene w marcu, to mogła by już się stać regułą, a nie wyjątkiem), ale z pękającą głową ciężko. Załatwiłem tylko parę spraw na mieście mieszczuchem (m.in. przednią przerzutkę 130g ]:-> na miejsce LXa '04 który wyzionął ducha w Istebnej). Niestety okazało się, że opaski do Polara w sobotę kupić się nie da (a w ogóle, to dystrybutor przeprowadził się z okolic Bikershopu na św.Gertrudy czego jakoś zupełnie nie zauważyłem).

W pewnym zgodnie z planem zrealizowałem dziś rozruch po chorobie, choć nie taki jak planowałem bo w wersji „cywilnej” a nie sportowej ;).

Zaraza jakaś

1 komentarz

W zeszłym tygodniu tak się złożyło, że nie miałem jak pojeździć no i już zaraz mnie coś złapało :/. Już nie wiem nawet który to już raz w tym sezonie jesienno-zimowym :(.
Teraz znów zdrowienie, a potem, jak dalej zima będzie trzymać chyba będzie trzeba się z trenażerem przeprosić i mimo nie-sportowych planów czasem na niego wsiąść, bo wygląda, że bez ruchu to organizm zupełnie się rozleniwia (tylko czy taki domowy coś daje w kwestii odporności?).

„Góry”

2 komentarze

Dane treningu

  • 57.50 km
  • 03:00:09 h
  • 19.2 km/h
  • HR avg.: 144 ( 72%)
  • Przewyższenie: 355 m
  • Kalorie: 2605 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2

W zasadzie to pagórki i to całkiem pobliskie, ale podjeżdżając pod nie dziś czułem się, jakby urosły do miana gór — podjazd w Czułowie zajął mi… 18min., a potem jeszcze trzeba było się wyspindrać do Chrosnej. Ale tak na razie musi być, póki co sezon ten sezon zapowiada się rekreacyjny i ruszam się tylko, żeby całkiem się nie zastać.

W stronę zachodzącego słońca

1 komentarz

Dane treningu

  • 39.00 km
  • 01:55:48 h
  • 20.2 km/h
  • HR avg.: 142 ( 71%)
  • Przewyższenie: 225 m
  • Kalorie: 1645 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2

Udało się dziś wyskoczyć na przejażdżkę. Dawno w Tyńcu nie byłem, to się tam wybrałem. Na ścieżce trochę wiało, więc jak przystało na niedzielnego rowerzystę prawie stałem w miejscu ;), ale jakoś udało się dobrnąć i wrócić pętelką przez Skawinę.

Wieeejeee

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 40.40 km
  • 02:00:04 h
  • 20.2 km/h
  • HR avg.: 142 ( 71%)
  • Przewyższenie: 195 m
  • Kalorie: 1730 kcal
  • Aktywność: Zimówka
  • Ćwiczenia: E2+

Obecne ocieplenie to wręcz idealna okazja, aby poprawić statystki jazdy na rowerze, a te są kiepskie, bo ostatni raz na polu kręciłem jeszcze w listopadzie :o, z trenażerem też jakoś krucho. 9°C w lutym to naprawdę dobre warunki i nawet nie ma co narzekać na dość silny wiatr.

Fajnie było, choć blisko i powoli… i jak widać prędkość średnia z założoną „trenażerową” się zgadza :).

Tym razem tlen

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 27.10 km
  • 01:21:31 h
  • 19.9 km/h
  • HR avg.: 141 ( 71%)
  • Cad. avg.: 83
  • Kalorie: 1137 kcal
  • Aktywność: Trenażer
  • Ćwiczenia: E2

Dziś już tętno spokojniejsze, ja również jakoś naddatków energii nie czułem ;). Wręcz przeciwnie – niedzielne kręcenie nie było tylko wspomnieniem – dało się odczuć i trochę w rękach i w nogach. Chyba się kurcze zastałem bardziej niż sądziłem… :o

Wytrzymałość (nie całkiem) tlenowa

1 komentarz

Dane treningu

  • 43.40 km
  • 02:10:00 h
  • 20.0 km/h
  • HR avg.: 149 ( 75%)
  • Cad. avg.: 81
  • Kalorie: 1985 kcal
  • Aktywność: Trenażer
  • Ćwiczenia: M1/E2

W końcu pokręciłem :). Co prawda w domu, ale zawsze to jakaś odmiana ;). Przeziębienie wciąż nie chce się ze mną całkiem rozstać, ale jak słyszę, to ostatnio sporo osób coś łapie :/.

Przerwa dała się jednak wyraźnie odczuć – tętno, jak rzadko kiedy na trenażerze, bez żadnych problemów trzymało się dość wysoko i ciężko było utrzymać je niżej.

Przeszkadzacz

4 komentarze

Kurcze, nie wiem co jest, ale jak mnie złapał dokuczliwy suchy kaszel, tak już 11 dni trzyma :(. Nie chciałbym zapeszyć, ale chyba w końcu popuszcza, więc może uda się coś pokręcić w najbliższych dniach.

Rolka

2 komentarze

Dane treningu

  • 30.00 km
  • 01:30:00 h
  • 20.0 km/h
  • HR avg.: 141 ( 71%)
  • Cad. avg.: 87
  • Kalorie: 1253 kcal
  • Aktywność: Trenażer
  • Ćwiczenia: E2

Nie ma co się rozpisywać – zwykły tlenik.