Kronika kategorii ‚Trening’

Dolinki, nie dolinki ;)

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 51.30 km
  • 02:11:35 h
  • 23.4 km/h
  • HR avg.: 145 ( 73%)
  • Przewyższenie: 481 m
  • Kalorie: 1309 kcal
  • Aktywność: Wyścigówka
  • Ćwiczenia: W

Niektórzy twierdzą, że południowe dolinki to nie-dolinki, ale fajnie było się przejechać przez Wąwóz Kochanowski, Dolinkę Brzoskiwini, Wąwóz Półrzeczki oraz Dolinkę Mnikowską (oba wąwozy wyraźnie ciekawsze niż dolinki). A zbliżająca się jesień powinna jeszcze dać szansę, żeby tu ponownie zajrzeć :).
Niestety z racji na ograniczenia czasowe dojazd i powrót zrobiliśmy w wersji asfaltowej (stąd taka średnia ;)).

Wieczorna szosa

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 51.00 km
  • 01:48:38 h
  • 28.2 km/h
  • HR avg.: 134 ( 67%)
  • Cad. avg.: 86
  • Przewyższenie: 287 m
  • Kalorie: 973 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: E2+

Dzień już krótszy, temperatury niższe, do końca sezonu niewiele ponad miesiąc to i na trening ciężej się zebrać. Koniec końców jednak pojechałem, tyle fajnie, że prawie pełnia była i blask księżyca oświetlał nocny krajobraz.

Rege

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 22.50 km
  • 00:55:19 h
  • 24.4 km/h
  • HR avg.: 114 ( 57%)
  • Cad. avg.: 77
  • Przewyższenie: 57 m
  • Kalorie: 351 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: E1

Jak w tytule.

Wycieczka po Podhalu

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 145.90 km
  • 05:26:14 h
  • 26.8 km/h
  • HR avg.: 146 ( 73%)
  • Cad. avg.: 82
  • Przewyższenie: 2346 m
  • Kalorie: 3389 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: W

Wycieczka z Karoliną po tej samej co rok temu trasie (wtedy z Mikim), start z Kościeliska, podjazd pod Głodówkę, przejazd przez Jurgów, podjazd w Czarnej Górze, przejazd przez Trybsz i Łapsze do Niedzicy, odjazd wiodący szosą przez Pieniński Park Narodowy, zjazd do Krośnicy i kawałek główną drogą. Znów przez Trybsz, to Białki i Bukowiny Tarzańskiej, zjazd do Poronina, podjazd pod Ząb, zjazd do Chochołowa i na deser podjazd przez Dzianisz na pasmo Gubałówki, z którego zjazd do Krościenka. Trasa na mapie – start/meta w Kościelisku, kierunek przeciwnie do wskazówek zegara.

Trasa przejechana z podobną intensywnością jak rok temu, za to wyraźnie szybciej. Pare minut z pewnością odpadło na błądzenie, bo coś tam jeszcze pamiętałem. Ale większość chyba na podjazdach i odcinkach przelotowych, zresztą na segmentach na stravie widziałem, że czasy na podjazdach lekko schudły :).

Długie rege ;)

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 27.90 km
  • 01:07:57 h
  • 24.6 km/h
  • HR avg.: 113 ( 57%)
  • Cad. avg.: 82
  • Przewyższenie: 73 m
  • Kalorie: 402 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: E1

Długie, bo aż do Tyńca, a nie jak to ostatnio bywało tylko do toru. Wybitnie krótki czas dojazdu do toru wyjaśnił się na powrocie – w pierwszą stronę mieliśmy z wiatrem.

Tempówka

2 komentarze

Dane treningu

  • 67.20 km
  • 02:14:33 h
  • 30.0 km/h
  • HR avg.: 146 ( 73%)
  • Cad. avg.: 86
  • Przewyższenie: 409 m
  • Kalorie: 1231 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: M5 50'

Przez chwilę miały być dzisiaj podjazdy, ale na sobotę mam w planach trochę metrów w pionie, więc tempówka wydała się lepszym wyborem. Mimo wolnego dnia jakoś niezbyt mogłem się zebrać, ale popołudniowe słońce ułatwiło ten ruch ;). W końcówce lekko nie było, ale udało się ukończyć zgodnie z planem.

Tlenik

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 60.00 km
  • 02:12:09 h
  • 27.2 km/h
  • HR avg.: 131 ( 66%)
  • Cad. avg.: 84
  • Przewyższenie: 402 m
  • Kalorie: 1096 kcal
  • Aktywność: Szosówka
  • Ćwiczenia: E2

Wieczorny tlenik do Niepołomic z Karoliną. Powrót dawno nie pokonywaną trasą, nie pamiętałem gdzie się skręca od asfaltu, więc odcinek po szutrze ;), a dalej i tak gdzieś pomieszałem zakręty i przez jakiś czas nawet niezbyt wiedziałem gdzie jestem, po za tym, że poruszam się w stronę domu :).

MTBM#6 Korbielów

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 52.30 km
  • 03:59:04 h
  • 13.1 km/h
  • HR avg.: 160 ( 80%)
  • Przewyższenie: 2200 m
  • Kalorie: 2470 kcal
  • Aktywność: Wyścigówka
  • Ćwiczenia: R

Wprost niewiarygodne: drugi z wakacyjnych maratonów (po Piwnicznej w lipcu) i drugi raz załamanie pogody z 25–30°C na 12–14° plus deszcz. Z zeszłego roku miałem jednak całkiem niezłe wspomnienia (długie). A i ostatecznie w dniu maratonu prognozy się poprawiły i dość intensywna mżawka w rejonie startu ustała wraz z ruszeniem dystansu MEGA. Było mokro i mgliście, ale na głowę się nie lało.

Początkowe, jeszcze asfaltowe metry, pierwszego podjazdu zacząłem spokojnie, aby uniknąć przytkania jak rok temu. Na stromym odcinku znów było za ciasno, aby walczyć o wyjechanie, ale dalej czekał jeszcze długi, równy podjazd na którym można było powalczyć. Na nim zauważyłem w oddali, choć skrytą pod kamizelką, zieloną koszulkę Wojtka, która o dziwo nie znikała w sinej dali tak szybko jak to ostatnio bywało. Kolejne osoby odpadały, a mnie dzielił coraz mniejszy dystans. Jeszcze większe zdziwienie, gdy w końcówce podjazdu doganiam też UMaćka i Janka. Trochę nie wiem, czy to mi się tak dobrze jedzie, czy im słabiej. W orientacji nie pomaga też wybitnie letnia (niska) frekwencja, ale w sezonie urlopowym i przy takich prognozach pogody nie ma się co dziwić.

Czytaj dalej

Poranny tlenik

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 16.20 km
  • 00:51:32 h
  • 18.9 km/h
  • HR avg.: 127 ( 64%)
  • Przewyższenie: 183 m
  • Kalorie: 437 kcal
  • Aktywność: Wyścigówka
  • Ćwiczenia: E2

Krótka przejażdżka przez Sikornik w ramach rozruchu przed jutrzejszym maratonem (dlaczego te prognozy są aż tak złe?! :(). Lekko żeby się nie zmęczyć, ale z odrobiną terenu celem sprawdzenia ostatnich przed-maratonowych zmian w rowerze Karoliny.

Trochę techniki

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 24.10 km
  • 01:37:35 h
  • 14.8 km/h
  • HR avg.: 127 ( 64%)
  • Przewyższenie: 490 m
  • Kalorie: 740 kcal
  • Aktywność: Wyścigówka
  • Ćwiczenia: S5

Ze względu na wyjątkowo błotnisty sezon rower MTB częściej czekał na serwis niż nadawał się do jazdy. Pasowało więc skorzystać coś z panującej w ostatnich dniach suszy i wyskoczyć do Lasku. Objechałem wreszcie nowy odcinek „singla” (oj, skręcać, to ja nie umiem :/) i w końcu przełamałem się do zjechania poniedziałkowym dołem (od upadku jesienią zeszłego roku miałem tam zupełną blokadę).

Średnie tętno niby wyszło niskie, ale kilka stromszych podjazdów dość wyraźnie weszło w nogi.

Regen

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 22.80 km
  • 01:01:17 h
  • 22.3 km/h
  • HR avg.: 118 ( 59%)
  • Przewyższenie: 49 m
  • Kalorie: 412 kcal
  • Aktywność: Wyścigówka
  • Ćwiczenia: E1

Nietypowo, bo na startówce, ale szosówka czeka na doczyszczenie po ostatniej awarii ;).

X MTB Maraton Michałowice 2013

Dodaj komentarz

Dane treningu

  • 42.00 km
  • 01:49:44 h
  • 23.0 km/h
  • HR avg.: 172 ( 86%)
  • Przewyższenie: 765 m
  • Kalorie: 1551 kcal
  • Aktywność: Wyścigówka
  • Ćwiczenia: R

Podkrakowska impreza o całkiem długiej tradycji rozgrywana dzięki zaangażowaniu Centrum Kultury i Promocji w Michałowicach. Drugi rok z rzędu impreza odbywała się w miejscowości Wilczkowice (wcześniej były to Michałowice w sensie miejscowości, a nie powiatu). Nie jest to oczywiście górska impreza, nie ma nawet dłuższych podjazdów jakie można było spotkać na maratonie krakowskim (choć na mecie niektórzy strasznie narzekali na ilość podjazdów :o); dominują polne i asfaltowe drogi przeplatane ścieżkami po lasach.

Po paru-letniej przerwie wróciłem w tym roku na trasę tej imprezy. Pogoda dopisała (aż za bardzo ;)) i trasa faktycznie pyliła – cały tydzień po +30°C swoje zrobił :). Na starcie ustawiłem się niestety dość z tyłu i na pierwszym wzniesieniu starałem się to naprawić. Jak się okazało, nie był to najlepszy pomysł, wysoka temperatura, późne śniadanie, tętno które dobiło do 191bpm i na 5km złapałem zgona. Przez następne 9km powłóczyłem jedynie nogami by jakkolwiek (niestety niespiesznie) przemieszczać się do przodu :/.

Czytaj dalej